Na chwilę odkładamy treningi, prowadzenia, szkołę i wszystko, co zajmuje mi tak dużo czasu realnie i mniej.
W jakim celu?
Oczywiście tytułowa Potrójna Korona 2015.
Rok wcześniej (nie)zwyciężony Califonia Chrome wygrał najpierw Preakness Stakes oraz Kentucky Derby jednak przegrał ostatnią z gonitw (Belmont Stakes) z ogierem, który nie miał szans na tytuł. Tonalist nie brał udziału w dwóch poprzednich gonitwach. Po tym wyścigu Steve Coburn, trener przegranego konia powiedział, że Potrójna Korona śmierdzi, gdyż nie wszyscy grają uczciwie.
Ale zacznijmy od początku.
02/05/2015
Faworyt American Pharoah wygrał Kentucky Derby (G1 2000 m 2.000.000 USD), rozegraną po raz 141. najsłynniejszą gonitwę w Stanach Zjednoczonych. Dosiadał go Victor Espinoza, dla którego było to drugie z rzędu zwycięstwo w tym wyścigu. Trenerem niepokonanego w pięciu startach trzylatka jest Bob Baffert, który w tej najbardziej prestiżowej amerykańskiej gonitwie triumfował po raz czwarty.
Poprowadził Dortmund (Martin Garcia), również trenowany przez Boba Bafferta. Tuż za nim galopował Firing Line (Gary Stevens), na trzeciej pozycji podążał American Pharoah. Po wyjściu na końcową prostą te trzy konie rozegrały walkę o zwycięstwo. Pierwszy odpadł z niej Dortmund, a z walczącej do samego celownika pozostałej dwójki lepszy o jedną długość okazał się American Pharoah.
Wyścig na żywo oglądała rekordowa liczba ponad 170.000 widzów!

16/05/2015
American Pharoah zdobył drugi klejnot amerykańskiej Potrójnej Korony, wygrywając 140. Preakness Stakes (G1 1900 m 1.500.000 USD) na torze Pimlico niedaleko Baltimore (stan Maryland). Na mokrej nawierzchni nie dał szans rywalom, zwyciężając pod Victorem Espinozą z miejsca do miejsca, z przewagą siedmiu długości. Trenerem kandydata na trójkoronowanego jest Bob Baffert. Zwycięstwo faworyta oglądała rekordowa liczba ponad 130 tysięcy widzów.

06/06/2015
American Pharoah był zdecydowanym faworytem gonitwy i ulubieńcem publiczności. Ale Belmont to jest bardziej skomplikowana historia. Po pierwsze dystans: trzylatki nie są przyzwyczajone do gonitw na tak długim dystansie (1,5 mili) i trzech startów w pięć tygodni. Po drugie stawka: w Belmont American Pharoah zmierzył się też z końmi, które nie biegły w Kentucky czy w sobotę, wypoczetymi, gotowymi dać łupnia faworytowi.
Amrican Pharoah wgrał prestiżową gonitwę (G1 2400m 1.500.000 USD) rozegraną po raz 147 w USA. Dosiadał go ten sam dżokej, co w poprzednich wyścigach (Viktor Espinoza), natomiast trenerem niezmiennie pozostał Bob Baffert, który poradził sobie świetnie z tak wymagającym treningiem trzylatka. Ogier wygrał z dużą przewagą pięciu długości, prowadząc od samego początku stawkę i łatwo wygrywając w czasie 2:26.65. Wyścig na żywo oglądało 100 tys. widzów na torze w Belmont.
W ten sposób zdobył dwunasty w historii USA tytuł Potrójnie Korowanego.

Ta sztuka udała się wcześniej tylko 11 koniom w historii. Ostatni raz w 1978 roku. American Pharoah dołączył teraz do takich legend jak Secretariat, Seattle Slew czy Affirmed. American Pharoah ma wszystko: muskulaturę, szybkość i aurę dominatora.
Tym razem trener konia przerwał swoją złą passę , która dopadła go w 1997, 1998 oraz 2002 roku, kiedy wracał tylko z dwoma wygranymi. W końcu zdobył zdecydowanie zasłużoną nagrodę za swój ogromny wysiłek oraz czas jaki włożył w ogiera.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz